Jakie prawdy takie życie. Jakość za jakość. Wielu niestety nie ma świadomości, że taki proces ma miejsce. Wolą myśleć, że ich życie wygląda tak, jak wygląda \"dzięki\" lub raczej \"przez\" kogoś innego. Nie ma tu większego znaczenia, czy chodzi o osobę żyjącą, zmarłą, znajomą, nieznajomą, czy o samego Pana Boga. Ważne, że ktoś inny ponosi odpowiedzialność za to i takie życie. Zresztą zauważmy, że jest to realizacja, materializacja jednego z wewnętrznych pewników o których mówiliśmy, wymyślonych tylko po to, by realizować jakiś sposób istnienia. Między innymi dzięki temu pewnikowi, taki sposób życia jest przecież możliwy. Tak się to dzieje. Na pierwszy rzut oka może to wydawać się komuś trochę niejasne, zagmatwane lub nawet skomplikowane, ale wystarczy chwila zadumy, by zauważyć klarowność i jasność tego procesu. Nie jest trudno zauważyć, że tak jest. Trudno jest nam zaakceptować fakt, że w ten oto sposób manifestuje się nasza indywidualna moc stwórcza. W rzeczywistości to jest nasz kłopot. \"To niby ja sam siebie tak doświadczam, krzywdzę, wystawiam na próby, testuję? To ja sam sobie tworzę taką rzeczywistość?\" No właśnie. Odpowiedź jest jedna: \"Tak! Ja sam.\" To właśnie odkrycie jest tak samo bolesne, jak wcześniej było ukryte.
Dodano: 25-11-2010, 05:58