Być może już za kilka lat klienci banków nad Wisłą nie będą musieli składać skomplikowanych spraw do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, czy Komisji Nadzoru Finansowego. Coraz więcej banków decyduje się na powołanie rzeczników konsumenckich albo komisji, które mają tak szerokie pełnomocnictwa, że rozpatrując skargi klientów przyjmują wobec macierzystych instytucji rolę advocatus diaboli, przyznając klientowi rację ? często nawet wówczas, kiedy ma jej niewiele.
Nie bez powodu. Bankowcy potrafią liczyć i zdają sobie sprawę z tego, że część klientów doprowadzonych do ostateczności zrobi wszystko, żeby wygrać batalię z bankiem ? zdarzają się również tacy, którzy nie mogąc się doczekać zwrotu niesłusznie pobranych przez bank 20 złotych wysyłają do banku... komornika.
Zdarzają się jednak znacznie poważniejsze sprawy, których wyjaśnienie wymaga od managementu bankowego nie tylko empatii ale również umiejętności negocjacji. I wciąż rzadkiej zdolności przyznania się do winy.
Specjalną komisję etyki powołała nawet Konfederacja Przedsiębiorstw Finansowych, która zrzesza m.in. firmy windykacyjne i biura informacji gospodarczej. Komisja wyznacza standardy postępowania we wszystkich relacjach z klientami i kontrahentami oraz nadzorowanie stosowania się do nich przez przedsiębiorstwa finansowe. Dzięki temu KPF działa na rzecz tworzenia i potwierdzania opinii, uznających te przedsiębiorstwa za instytucje zaufania
Dodano: 03-12-2010, 07:21