Prowadziłam rekrutację dla jednej z firm. Na spotkanie przyszedł handlowiec z ogromnym doświadczeniem
w swojej branży. Teraz aplikował do branży całkowicie odmiennej, gdzie będzie zaczynał wszystko od początku. Całkowicie inne produkty, inny odbiorca, bardziej rygorystyczny system raportowania. Pierwsze moje pytanie dotyczyło motywów tej decyzji. Odpowiedział, że już się wypalił w swojej firmie, nie ma tam nic nowego do robienia. Wszystko jest takie powtarzalne. Ciągle ten sam produkt. On chce doświadczyć czegoś nowego. No cóż często się to zdarza, nie jest to pierwszy przypadek gdy handlowiec z takich powodów szuka nowej pracy ? nowych wyzwań. Sprawdziłam jego umiejętności. Był dobry. Przekracza plany sprzedaży, rewelacyjnie bada potrzeby klienta, sprawnie dostosowuje ofertę do potrzeb.
Szuka rozwiązań tak aby zamknąć sprzedaż z korzyścią dla pracodawcy i aby klient stał się nie dość, że klientem stałym to jeszcze polecał produkt innym odbiorcom. Jest spójny w komunikacji werbalnej i pozawerbalnej. Ale pomimo tak dobrego wyniku rozmowy, nadal czułam niepokój. Coś mi nie pozwalało polecić go mojemu klientowi.
Dodano: 11-12-2010, 00:35