Łatwo zauważyć, że na rynku B2C testymonial opierający się na wykorzystaniu wizerunku popularnej osoby, która promuje i poleca produkty lub usługi firmy, stał się powszechny. Na fali tego trendu bloki reklamowe stacji telewizyjnych zapełniły twarze uśmiechnietych celebrytów, przekonujących nas do szerokiej gamy produktów i usług - od proszków do prania poczynając, poprzez herbatę na usługach bankowych kończąc. Skoro reklamodawcy nie szczędzą pieniędzy na tego typu reklamy, chociaż \"wiarygodność\" ich bohaterów jest słono opłacana, czy nie byłoby rozsądne wykorzystanie tego narzędzia także w sektorze B2B, gdzie wiarygodność jest wręcz bezcenna? pod względem kosztów takie rozwiązanie jest przecież osiągalne nawet dla małych i średnich firm. Używanie tradycyjnych kanałów komunikacji w przypadku rynku B2B jest często pozbawione sensu. Znacznie łatwiej przekonać potencjalnego klienta wykorzystując autentyczne i wiarygodne przykłady poparte rekomendacją zadowolonych z naszych produktów czy usług kontrahentów. Mechanizmy wsparcia sprzedaży dzięki referencjom osób trzecich znany jest od wieków. Jednak wiedza o tym, że referencje działają, nie wystarczy, aby skutecznie sprzedawać. Dopiero sprofesjonalizowanie tych referencji i \"wpięcie\" ich w długofalową strategię marketingową przynosi oczekiwane rezultaty. Wymaga to bardzo fachowego podejścia już na etapie opracowywania materiałów referencyjnych, a także zaangazowania pracowników pracujacych bezposrednio z klientem.
Dodano: 31-03-2011, 19:35